Nagłówek

Nagłówek

wtorek, 21 lutego 2017

RECENZJA KSIĄŻKI ,,BYŁ SOBIE PIES"


Znalezione obrazy dla zapytania był sobie pies

Niedługo pojawi się również recenzja filmu

UWAGA! Będą spoilery! Czytasz na własną odpowiedzialność :D



Cześć!
W tym poście zapoznacie się z moją opinią na temat książki ,,Był sobie pies" autorstwa W. Bruce'a Camerona.
Samą książkę zakupiłam w Empiku za ok.40 zł. Wydaje mi się, że jest to całkiem przystępna cena, biorąc pod uwagę dobre wykonanie oraz prawie 400 stron lektury.


,,Jaki jest sens życia? I w ogóle o co w tym biega?"

Takie pytanie zadaje sobie główny bohater - piesek o imieniu Bailey, który próbuje pojąć cel naszej ziemskiej wędrówki.

Krótkie streszczenie
Na samym początku poznajemy go jako kundelka żyjącego z daleka od ludzi wraz ze swoją psią matką oraz rodzeństwem. Pewnego dnia jego dotychczasowe życie obróciło się o 360 stopni. Został zabrany do nielegalnego schroniska razem ze swoją psią rodziną. Niestety - -po paru tygodniach, miesiącach (?) zostaje ono zamknięte, a sam Bailey musi zostać uśpiony przez kontuzję łapki.
W kolejnym wcieleniu piesek rodzi się w pseudohodowli jako Golden Retriever. Mając doświadczenie z poprzedniego życia udaje mu się uciec i znajduje kochający dom.
Bailey był również psim policjantem ratującym innych.
Na samym końcu rodzi się jako bernardyn. Okazało się, że dla kobiety która go kupiła pies jest zbyt dużym wyzwaniem. Jej chłopak nie godzi się na niego i postanawia wywieźć go z daleka od domu. Na szczęście pies trafia do wioski na której żył w drugim wcieleniu. Odnajduje swojego starego właściciela, Ethana, który zapewnia mu dobry i pełen troski dom.


Książkę można odebrać na wiele sposobów. Moim zdaniem ona wcale nie opowiada o życiu psa i jego przygodach, lecz o ludzkich problemach, kłopotach.
Przybliża nam również psie zachowania (jest pisana w narracji pierwszoosobowej).
 Polecam ją każdemu właścicielowi czworonoga, oraz tym, którzy dopiero przymierzają się do zakupu/adopcji psa.

Moja ocena to  9/10.

poniedziałek, 25 kwietnia 2016

Małe zakupy :)

Wczoraj byłam na zakupach. Miało być tak pięknie, miałam kupić sobie moje wymarzone buty, jakieś drobne rzeczy do domu. Buty, były, ale nie mój rozmiar. Jak na złość. W sklepie z ozdóbkami do pokoju też nic nie było ciekawego, a jak się coś trafiło, to cena była nie z tej ziemi. Praktycznie nic nie kupiłam. Wstąpiłam na chwilę do zoologicznego i wzięłam Lunce smaczki z brita (uwielbia je :D )

   Smakołyki przedstawione na zdjęciu są o smaku kurczaka :) Kosztowały chyba 12 zł

A drugą rzeczą jest piszcząca, miękka zabawka. Ostatnio zauważyłam ,że Luna bardzo lubi się takimi bawić :) Kostka kosztowała 14 zł.






A tutaj Lunka ,która za miejsce do spania i gryzienia zabawki, wybrała sobie koszyk :D




Dziękuję za przeczytanie ;)




wtorek, 16 lutego 2016

Psi Haul

Niedawno byłam na zakupach i kupiłam parę rzeczy dla psa ,oto parę z nich :
*Niektóre zdjęcia będą z Internetu, bo nie robiłam fotek przedmiotom.

Smycz
 Chciałam kupić zwykłą, 5 metrową, jednak na wystawce były tylko 220cm oraz automatyczne, więc sprzedawczyni poszła na zaplecze i znalazła - 20m, 15m i 10m. Jako, że zależało mi na jak najszybszym zakupie ,to wzięłam tą 10m :) Kosztowała ok. 30zł ,więc myślę, że cena jest dobra. Smycz wykonana z solidnego materiału, czarna, z firmy Chaba.





Obroża
Zwykła, czarna z tej samej firmy i tego samego materiału. Cena ok. 8zł

Smakołyki

Kupiłam dwie paczki smaczków z firmy ,,Let's Bite" .Duża paczka jest o smaku dorsza i kurczaka. Kosztowała 9.50zł. Mniejsza paczka to paski jagnięce - kosztowała 4.50zł.

*Zdjęcie nie jest mojego autorstwa, jednak kupiłam takie same paczki :) Mam nadzieję, że nie uraziłam tym autora/autorki fotografii :)

Zabawka

Kosztowała 7.50zł. Jest bardzo miękka oraz piszczy. W kształcie kubka z McDonalda z kostkami lodu oraz słomką. Na opakowaniu napisali, że to Coca Cola :D

*Hahah wiem - super to wycięłam xd

•Bonusy!

Bonusy, to rzeczy, które zamówiłam przez Internet,ale jeszcze nie doszły :)

 •Bidon z miseczką

Kosztuje 11,49zł na Allegro. Ma 500ml i jest super na spacery :)




 

•Torba treningowa

Tym razem rzecz dla mnie :) Jest to taka mała saszetka, do której możemy włożyć smakołyki przydatne w czasie treningów. Szukałam z kieszonkami po bokach i znalazłam za 12,80zł. Jak pisze producent- można tam włożyć telefon - jednak ja raczej będę preferowała w kliker ☺

I to już wszystko ;) W sumie to nie wiem, czy to taki ,,mini" haul :D Trochę rzeczy się uzbierało. A może wy macie coś z tych przedmiotów? Piszcie w komentarzach, czy się sprawdzają ;)



 



 

środa, 2 września 2015

Szkoła

 Już po wakacjach :( Jak tam u was w szkole ? Ja niedługo jadę pojechać na przejażdżkę konną :)
A w ogóle opowiem wam moją wczorajszą przygodę ;)
Po południu przyszła do mnie koleżanka, i postanowiłam, że pójdziemy grać w siatkówkę, no to poszłyśmy, gramy a tu nagle w sadzie jakiś obcy pies (dodam ,że my też zabrałyśmy ze sobą mojego), ja do niej : ,,nie bój się ,on zaraz pójdzie, bo już kiedyś był tutaj taki sam, tylko ,że czarny " - po tym jak to powiedziałam ten piesek troche niepewnie zaczął iść do mojego Simby. Zaczęłyśmy uciekać. Do bramy też podszedł tamten piesek, spojrzałam : ,,Ma zerwany sznurek na szyi, więc musiał być czyiś, ale się zerwał" ,lecz moją uwagę skupiło to, że był bardzo wychudzony, no to poleciałam po jedzenie, dałam mu (właściwie jej) przez bramę ,a ona zaczęła piszczeć, na co ja : ,,no co ona? Piszczy ,bo dałam jej jedzenie? " Po chwili patrzę a jej poduszka w łapce się zaklinowała, zaczęłam próbować wyjąć ją patykiem, bo ręką nie wezme, bo obcy pies, może mnie ugryźć, zwłaszcza ,że ją coś bolało. W końcu się udało, potem znów pobiegłam po więcej jedzenia. Porozmawiałyśmy z koleżanką ,ale ciągle oba psy się wąchały przez bramę i skamlały do siebie. Zastanawiałam się co zrobić, ale weszłam znów do sadu. Ku mojemu zaskoczeniu zaczeły się bawić, z początku Simba niepewnie, a potem wszędzie ze sobą biegały :)

Dodam tylko, że nie przechodźcie obojętnie obok wygłodzonego psa :)

piątek, 31 lipca 2015

Przepraszam...

Baaardzo przepraszam za długą nieobecność- jak zwykle :D No, ale wakacje, na prawdę muszę zrobić coś z tym blogiem, tyle, że czasami myślę : ,, Nawet nie wiem, czy ktoś to czyta, nie mam o czym pisać , nie chce mi się teraz." - Oczywiście ,mam jeszcze dużo do napisania, ale czasami mam po prostu pustkę w głowie. Ogólnie to został miesiąc wakacji i nowa szkoła- ehh... Mam nadzieję, że dobrze to wykorzystam. Chociaż mam takie wrażenie ( z resztą nie tylko ja ), że nie ma wakacji , nie ma w ogóle słońca, a to wszystko przez ludzi...Zanieczyszczają a potem się dziwią : ,,Jak to ? " Na prawdę trzeba pomyśleć o naturze. No, ale wracam do głównego tematu tego postu, jakoż ,że kocham zwierzęta, nie tylko psy, to jadę niedługo na konie :D Właściwie to na taką prawdziwą wieś, i wreszcie jakoś te wakacje spędzę - będę pomagać w zajmowaniu się ,,gospodarką" :D Tzn. będę codziennie musiała zajmować się końmi i ogólnie zwierzętami ( psy, koty, kozy, no konie :D , nawet świnki morskie, tyle, że krów chyba nie ma- za to ja mam :D ). Dajcie znać , co najlepiej wam się tu czyta , czy np. ,,Jak nauczyć psa .... ", DIY, itp , zrobię też sondę - a więc głosujcie :D

niedziela, 5 lipca 2015

Jak nauczyć psa komendy ,, Siad "

No witam, po baaaardzo długiej nieobecności, w tym poście napiszę,  jak nauczyć psa komendy ,,Siad ".
A więc tak... potrzebne są smakołyki, no po prostu, żeby psa nagrodzić.
 
Na samym początku smakołyk trzeba umieścić nad nosem psa. Kiedy podniesie łebek przysmak trzymam coraz niżej ,aż w końcu pupil usiądzie. Należy go wtedy nagrodzić ,najlepiej za pomocą klikera i psich ciasteczek :) Powtarzać to ,najlepiej codziennie . Ćwiczyć tak ok.30 min, zrobić przerwę i znów trochę potrenować, a potem znów przerwa ( najlepiej spacerek :D ). Cała filozofia :).
Jeżeli macie jakieś pytania odnośnie tej komendy, zadawajcie je w komentarzach. Następny post będzie prawdopodobnie o  metodzie klikerowej :)

                                                                Kliker - kosztuje ok.10 zł

wtorek, 3 marca 2015

Jak zrobić szampon przeciwpchelny + inne sposoby zwalczenia pcheł.

Na samym początku muszę was przeprosić, ponieważ długo nie pisałam , bo ponad miesiąc, ale było to tak : jak nie zapomniałam, to nie miałam czasu.
Tak w ogóle to postanowiłam , że to nie będzie blog wyłącznie o labradorach , nawet wcześniejsze niektóre posty odwoływały się do wszystkich psów ( a w zasadzie to właścicieli :D ) 
Wracając do tematu to zacznijmy od szamponu.
W sklepach można kupić przeróżne produkty przeciw pchłom, ale w tym poście napiszę, jak zrobić własny.

*Pomysły są zaczerpnięte z różnych stron internetowych.

1.Sposób

Potrzebne materiały :
miseczka, szklanka płynu do mycia naczyń, szklanka wody, szklanka octu jabłkowego, 1/3 szklanki gliceryny, buteleczka.

Do czystej miski należy wlać bezzapachowy, naturalny, hypoalergiczny płyn do mycia naczyń. Do niego dolać wody, najlepiej destylowanej. Wymieszać płyn z wodą , nie zbyt energicznie. Jeśli pojawi się piana, poczekaj aż zniknie. Do tego dolać octu. Następnie dodać gliceryne i porządnie wymieszać . Tak przygotowany szampon można przelać do butelki . Można go przechowywać, lecz przed każdym kolejnym użyciem wstrząsnąć.

2.Sposób 

Potrzebne materiały :
2 szklanki wody destylowanej, 1 1/2 łyżki suszonego, startego korzenia mydlnicy lekarskiej, olejek eteryczny, słoiczek.

 Wlej do garnka wodę destylowaną lub przefiltrowaną i doprowadź do wrzenia. Destylowana jednak jest lepsza. Dodaj do wody posiekany korzeń mydlnicy.
Po dodaniu mydlnicy zmniejsz ogień i przykryj garnek pokrywką. Gotuj wszystko przez 20 minut. Po tym czasie zdejmij garnek z ognia i pozostaw do wystygnięcia, do temperatury pokojowej. Powinno to potrwać około godzinę. Przecedź roztwór z garnka przez sitko, aby oddzielić wodę od korzenia mydlnicy. Woda będzie bazą na szampon dla pieska.
Czas na olejek eteryczny, który dodatkowo pomoże zwalczyć pchełki. A będą to olejki takie jak eukaliptusowy, lawendowy, cedrowy, cytrusowy, z trawy cytrynowej, miętowy lub rozmarynowy. Możesz dodać jeden z nich lub je pomieszać według upodobań.
Dodaj do wody 20 kropli wybranego olejku lub olejków i dokładnie wymieszaj.
Przelej wszystko do czystego słoiczka.
Szampon przechowuj w lodówce do dwóch tygodni.
 
3.Sposób - kropelki

4.Sposób- Obroża przeciwpchelna

Nie mam już pomysłów na inne sposoby zwalczania pcheł, jeśli będę coś jeszcze wiedzieć to napiszę, o ile nie zapomnę :D

 
.